wtorek, 16 czerwca 2015

Rozdział 2 Szybcy i Wściekli

Ten rozdział dedykuję Ance Verdas !
~~~~ NASTĘPNY DZIEŃ ~~~~
Violetta
Wczoraj zostałam na noc u Naty. Dziś wróciłam rano o 9. W domu był tylko Leon.
-Gdzie Isa?-zapytałam wchodząc do salonu. Leon siedział na kanapie i oglądał szybcy i wściekli  Tokio Drift 5(Koocham too!). Sexi! Co? Violka ogar to chłopak twojej siostry! 
-Poszła do Rosallie-powiedział.
-Ale...przecież..one się chyba pokłóciły co nie?
-Tak!-powiedział.-Ale Rosa chciała "porozmawiać"-dodał.
-Czyli najpierw nagadała jej głupot że przespałeś się z Jennifer, i prawie się pokłóciliście a teraz taka przyjaciółeczka-wściekłam się i poszłam nalać sobie wody do szklanki. Aha! Czyli najpierw Velilla mówi Isie że Verdas przespał się z Johanson, a teraz taka przyjaciółeczka? To szczerze jest pojebane !
-Ej ej ej nie przeklinaj młoda!-zaśmiał się Verdas gdy wszedł do kuchni. Ja to powiedziałam na głos?
-Ej nie taka młoda!-powiedziałam udając obrażoną.
-Oj no dobrze sorry Tini.-powiedział. O boże jaki on sexi! 
-Ech wybaczam...albo? Nie! Nie wybaczam.
Miałam zamknięte oczy więc nic nie widziałam. Poczułam nagle jak moje nogi odrywają się od kafelek. Aż po chwili...znalazłam się w basenie. gdy otworzyłam oczy zobaczyłam stojącego obok Verdasa który śmiał się w niebo głosy. Wyciągnęłam rękę aby mi pomógł wyjść.Gdy mnie już za nią złapał, ja z całej siły go pociągnęłam, gdzie po czym on również znalazł się w basenie. Zaczął mnie łaskotać a ja udawać że się topie. Verdas skończył wziął mnie na ręce i położył na całkiem dużej huśtawce więc się zmieściłam. Poczułam że przechylił ją strasznie do przodu, a z tego faktu iż jest ona ileś tam naście kroków od drzewa, gdyby ją puścił to, wtedy by to poleciało dalej w tył i bym wleciała na drzewo. Czy on chce mi coś zrobić?
-Nie! Leon!Nie!
-Hahaha-śmiał się. Czyli udawał! 
-Jak mogłeś!?-zaczęłam się wydzierać-przez ciebie się zdradziłam-te ostatnie słowo powiedziałam nie wyraźnie ponieważ już się również śmiałam.
Leon
Uwielbiam spędzać czas z Tini. Jest poważna a zarazem zabawna, ładna, miła, utalentowana, wrażliwa a zarazem ostra. Kocham ją! Nie nie jak siostrę! Wiem że to młodsza najukochańsza siostra mojej dziewczyny ale nic nie poradzę. Tak KOCHAM VIOLETTĘ CASTILLO! Tak wyrok śmierci! Ojej..kocham Tini, ale i Ise. Tylko którą bardziej?
Isabella
Wracam do domu od Rosy. Co z niej za...ugh !
Gdy doszłam weszłam do kuchni. Nikt mnie nie zauważył, za kuchnią jest salon. Tam Leon gadał...sam do siebie! Wiem że nie powinnam, ale muszę go posłuchać.
Teraz tego żałuje. Albo i dobrze? Nie. On kocha Violettę! 
***
Dam...dam...dam!!!
Tak wiem krótkie ale miałam pomysł, nie zapisałam, nie pamiętam go! A nie chce abyście czekali...więc pojawił się ten beznadziejny i krótki, a zarazem nie potrzebny! Sorry!
*Kolka*

5 komentarzy:

  1. Hej to ja ten anonimek!
    Ajć tez lubie tan film.
    Leon i Violetta mysleli ze mysla a tak na serio mowili do siebie.
    Jeblam...
    Sorry za przeproszeniem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Natrafiłam na ten blog przez przypadek ale nie żałuję! Jest to super opowiadanie;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie no mówili sami do siebie!
    O M G !
    Krótki bo nie zajrzałam tu wczoraj i jest już trzeci rozdział, co tam się wydarzy!?
    Ale ten jest genialny.
    Z rozdziału na rozdział coraz lepiej (*-*)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny!!!!
    No cudny, super;*
    Leoś kocha Violkę<3 Oj cuudne!!!
    A Isa o tym wie *o* ups!
    Będzie awanturka coś sądze. Albo? Nie wiem ale i tak jest na razie fajnie!
    Jej już jest next!

    OdpowiedzUsuń
  5. Supcio:*
    Kocham Szybcy I Wściekli Tokio Drift 5 :**
    Ajć! Dedyk dla mnie a ja dopieri teraz koma pisze jaki ze mnie...debil-to znaczy debilka xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje ze te komentarze.
Każdy dodaje mi weny! Oby tak dalej:*