* Ten Rozdział Dedykuję Tusia *
Violetta
Jesteśmy już w samolocie. Nie mogę w to nadal uwierzyć. Mam najlepsze przyjaciółki, kuzynkę, siostrę i chłopaka na świecie. W dodatku lecę z Leosiem do Paryża, tylko my. Zawsze bałam się latać samolotami ale gdy jest o mnie Leoś, wiem że jestem bezpieczna. Kocham go.
// Apartament w Paryżu //
Gdy już byliśmy w Paryżu, okazało się że hotel w którym będziemy mieli pokój, jest pięcio gwiazdkowy. A gdy doszliśmy do pokoju, okazało się że to nie pokój tylko piętrowy apartament. On jest kochany! Mógł być zwykły hotel i mały pokój. Ale nie, wszystko takie duże i cudowne.
-Leoś wiesz że nie musiałeś?
-Nie musiałem, ale chciałem. Dla mojej księżniczko-powiedział i mnie całował.
-Na prawdę dziękuje-powiedziałam po oderwaniu.
Gdy się rozpakowaliśmy, wzięliśmy prysznic i poszliśmy spać ponieważ było pózno.
// Następny Dzień //
Dziś postanowaliśmy iść pozwiedzać, nie chcąc tracić czasu. Od razu po śniadaniu, poszliśmy na miasto. Zrobiliśmy dużo zdjęć.
-Dziękuje, za to wszystko-powiedziałam, gdy szliśmy parkiem. Było już ciemniej,i wszytsko było oświetlone co wyglądało pięknie.
-Mówiłem ci to już wczoraj, ale chętnie powtórze. Dla mojej księżniczki wszystko.-powiedział, i mnie pocałował, tak jak wczoraj.
Gdy wróciliśmy do hotelu. Leon wyciągną czerwone wino i dwa kieliszki. Gdy usiadł obok mnie, włączył film na DVD, na dużej plazmie wiszącej na ścianie.
-Kochanie...czy musi być horror? Wiesz że potem się boję!
-Ale będziesz ze mną, spała przecież.-powiedział, i tak zakończyliśmy naszą rozmowę, ponieważ film się załodował.
Leon
Violetta jest cudowna, żałuje że przez ten cały czas byłem z Isą a nie Tini. To znaczy Isa była i jest wspaniała, ale ona ma Lucasa a w dodatku tak na prawdę kocham Tini.
-I co aż takie straszne było?-zapytałem, gdy film się skończył.
-No, tak troszkę-powiedziała i się bardziej we mnie wtuliła. Ja się lekko zaśmiałem.
-Jesteś słodka-powiedziałem i ją pocałowałem. Ona usiadła na mnie okrakiem i pogłębiła ten pocałunek.
-Mhm...bardzo fajnie. Ale wiem co ci chodzi po głowie, ale nie dziś-powiedziała i zeszła ze mnie. Poszła na górę do łazienki, kręcąc zgrabnie tyłeczkiem. Zostawiając mnie zdezorientowanego na dole.
Violetta
Hahaha Tini 01 Leoś 00. Muszę go na siebie jeszcze bardziej napalić, tylko jak? O już wiem.
Ubiorę baardzo sexi, prześwitującą koszulę nocną.
Gdy już się ubrałam zeszłam znów na dół. Tam Leon siedział i oglądał jakiś film.
-Jesteśmy razen w Paryżu a ty oglądasz jakieś Bad Boys? Możesz pooglądać w domu. A teraz zajmnij się mną.
-Tobą mogę również się zająć domu.
-Jesteś zły?-powiedziałam i usiadłam na nim okrakiem.
-Nooo niee-powiedział patrząc się na moje piersi. Ja go baaardzo namiętnie pocałowałam, on oczywiści ten pocałunek oddał.
-No...to...się...cie...szę-mówiłam między pocałunkami. Potem zaczął, składać krótkie pocalunki na moje szyi, co chwilę ją przegryzając. Zaczęłam odpinać jego guziki od koszuli. Potem przenieśliśmy się do hotelowej sypialni, i tam...chyba każdy wie co się stało.
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\
Tak wiem, krótki:(
Ale dziś wyjeżdżam nad morze i dłuższy rozdział jutro jak będę miała czas.
Tak będę miał internet w telefonie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje ze te komentarze.
Każdy dodaje mi weny! Oby tak dalej:*