sobota, 4 lipca 2015

Rozdział 16 / To może zerwiemy

Ten rozdział będzie o Natali i Asherze. Mało jej było:)
* Ten rozdział dedykuję wszystkim czytelnikom dziękuje że jesteście *

Natalia
Wreszcie znalazłam tego jedynego. Asher. Jestem pewna że go kocham! Wiem że nigdy mnie nie zdradzi. Nie tak jak Facundo. Gdy wspominam tamto wydarzenie pojawiają mi się łzy w oczach.

Idzę na spotkanie z Facundo, moim chłopakiem. Jestem z nim szczęśliwa.
Jestem pod jego pokojem. Mam klucze do jego apartamentu więc sobie weszłam.
-Facundo? Susanna? Jak mogliście?-mój chłopak. Przepraszam były chłopak leżał nagi, przykryty swoją kołdrą, w swoim łóżku, ze swoją nagą kuzynką. Patologia. A do tego Suzy, to moja przyjaciółka. Jak oni mogli? Zaczęłam się na nich wydzierać. Podeszłam do blondynki i dałam jej z liścia.
-Ze swoim kuzynem, a w dodatku chłopakiem przyjaciółki?-zapytałam ją przez łzy. Spoliczkowałam ją drugi raz. Ona tylko się skuliła i zaczęła płakać. Wtedy Facundo wstał ubrał bokserki, podszedł do mnie dał mi pięścią w twarz, i w brzuch.
-Nikt nie będzie tak traktował Suzy-powiedział i mnie wypchnął przez drzwi. Poleciałam na barierkę...prawie spadłam. Miał apartament z trzema piętrami zabiła bym się. Dalej tylko słyszałam głośne jęki.

Chcę o tym zapomnieć, ale nie potrafię! Nie umiem. Zaczęłam płakać.
-Skarbie...o co chodzi?-zapytał mnie Ash, i mnie przytulił. Ja z trudem opowiedziałam mu wszystko.
-I ten skurwiel nadal tu mieszka?
-Ttak...cczczęsto się z nim minam na ulicy. Ale on tylko posyła mi gniewne spojrzenie. Tak samo jak Susanna.
-A niech tylko ich zobaczę, to ich uduszę, własnymi rękami.
-Pójdziesz do więzienia. I co ja zrobię!? Będę tęskniła-zaśmiałam się. Już nie płakałam. On również się zaśmiał i mnie pocałował(Facundo to nie wygląda jak Maxi. Nie ważne jak! Nie będzie występował w opowiadaniu)Boże! Kocham tego człowieka.
Asher
Niech tylko spotkam tych dwóch to ich uduszę. Jak oni mogli to zrobić? Do tego jeszcze tak wspaniałej dziewczynie jak Natalka:> Gdy Lu i Cami mi o wszystkich opowiadały, ostatnią osobą była Naty...potem moje myśli krążyły wokół niej. Na pewno nie potraktuję jej tak jak ten idiota.  Z tego co wiem chciał ją zgwałcić. On chciał iść z nią do łóżka, a ona jeszcze nie była gotowa. Gdyby nie Violetta i Isa, zgwałcił by ją. Ja oczywiście poczekam aż Naty będzie gotowa. Nie chce jej zranić. Chcę aby przy mnie czuła się jak księżniczka. Aby czuła się bezpiecznie.
Dwa Tygodnie Pózniej
Narrator
Natalia i Asher byli ze sobą bardzo szczęśliwi. Ani razu się nie pokłócili. Lecz, ten dzień to zmienił.
-To może zerwiemy!?-krzyknął chłopak.
-Ach tak...to on mnie pocałował, a ja nawet nie oddałam pocałunku, tylko go odepchnęłam i pobiegłam za tobą. A ty robisz od razu mi awanturę! Jemu ją rób, nie mnie-płakała dziewczyna.
-Naty...ja przepraszam.
-Nie! Asher...ty mi nie ufasz. Nigdy bym cie nie zdradziła. W związku zaufanie to podstawa. Bez tego będą ciągłe kłótnie. Ja tobie ufam, ale ty mnie nie-powiedziała spokojniej.
-Ale ja tobie ufam...nie ufam jemu. W dodatku boję się że znów się w nim zakochasz...
-Ej, ej Ahser. Kochać na prawdę można tylko jedną osobę. I tą osobą jesteś ty! A tak w ogóle nie pamiętasz co on mi zrobił w przeszłości.
-Jja...Natuś przepraszam! Wybaczysz mi?-zapytał.
-Asher ja ci...

I jak myślicie wybaczy czy nie?
Wybaczcie że krótki ale jadę z mamą nad basen i muszę się pakować bo znów wyjeżdżamy.
Ale spoko mama wykupi mi pakiet internetu w telefonie:**

1 komentarz:

  1. Och nie...wybaczy mu czy nie?
    Sądzę że nie i będzie robił coś wyjątkowego?
    Nie wiem!
    Cudowny!
    ♥Tusia♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje ze te komentarze.
Każdy dodaje mi weny! Oby tak dalej:*