niedziela, 5 lipca 2015

Rozdział 17 / Nie umiem wybaczyć

* Ten Rozdział Dedukuję Klaudia Comello *
Dalej o Natali i Asherze xD

Naty
-Ja..-no i co mam zrobić? Wybaczyć mu czy nie? Okej pomyślmy. Było super, do czasu tej kłótni. Która była o nic takiego. Nie ufa mi, i myśli że mogłabym pokochać innego. Nie wiem. Wybaczyć czy nie?-Ja...Asher. Zrobiłeś kłótnie o nic! Już ci tłumaczyłam jak było! Do tego również tłumaczyłam że w związku zaufanie to podstawa. Ja tobie ufam, ale ty chyba zaufanie do mnie straciłeś.-powiedziałam i wyszłam z jego domu. Ludzie się na mnie patrzeli. Nie dziwie się. Płakałam. Płakałam jak małe dziecko. Tusz już dawno mi się rozmazał.
Trzy dni pózniej
Dziś idąc parkiem zobaczyłam dwoje zakochanych ludzi. Ach jak ja im zazdroszcze. Laski mówią że mam mu wybaczyć. I chyba tak zrobię. Właśnie do niego idę.
Pod Drzwiamy Ashera
Nie ma go chyba w domu. Nie otwiera. O..nie chwilka. I co to kurwa za cizia?
-Przepraszam kim jesteś?
-Jak to kim? Człowiekiem, dziewczyną.
-A dla Ashera.
-Aha...jestem Mindy. Dziewczyna Ashera-nie wierze. Już sobie znalazł inną. A mówił że mnie nie zrani.
-A ty to...?
-A nikt ważny. Koleżanka.
-Aha...-odeszłam. Postanowiłam że napisze sms do dziewczyn aby przyszły do mnie.

-A to świnia-powiedziała Jenn.
-Uduszę go własnymi rękami. Obiecuje ci to Naty-odezwała się tym razem Francesca.
-Dobrze że chociaż mam was-powiedziałam. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Co chcesz?
-Naty..ja..cie przepraszam.
-Nie, nie umiem ci wybaczyc. Posądzasz mnie o zdradę, której nie było. A san przespałeś się z jaką blondyną.
-Mindy to laska na jedną noc! Ty jesteś tą jedyną Naty-mówił. Ale ja tylko zamknęłam drzwi. Stał tam chyba z godzine. Gdy laski wychodziły minęły się z nim. Powiedziały mu coś a on przytaknął i się uśmiechnął. O co chodzi?
Popatrzył na mnie i gdzieś pobiegł. Ja pierdole ci za dziwny gościu!
Po chwili wrócił z gitarą i chował coś za plecami.
Podszedł do mnie, odłożył gitarę i połknął ślinę. Nagle wyciągnął zza pleców stos białych i czerwonych róż.
-Kocham cie-powiedział i zaczął śpiewać piosenkę o miłości-To jak, wybaczysz mi?
-Myślisz że co dasz mi stos cudownych róż, i napiszesz strasznie piękną piosenkę o miłości i, rzucę ci się w ramiona?-zapytałam, on głośno westchnął zrezygnowany.-To dobrze myślisz.-dodałam i go pocałowałam.
Tęskniłam za nim.

Asher i Natalia pogodzeni.
W nextie będą wszyscy xD
A potem przez kilka rozdziałów sama Leonetta.
Fajnie?
Piszcie komy:***

1 komentarz:

  1. Oj Naty mu wybaczyła, postarał się:**
    Ale to chyba laski mu to wtedy powiedziały.
    Cudownie mieć przyjaciół!
    ♥Tusia♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje ze te komentarze.
Każdy dodaje mi weny! Oby tak dalej:*